21.06.2008 Komentuj (0)
No wiec Irlandczycy Traktat Lizbonski odrzucili a my pokazywalismy polakom co sie dzialo w przeciagu kilku dni w Dublinie.
Tu parking dla wozow transmisyjnych, zjechali sie dziennikarze z niemal calego swiata i nadawali swoje relacje wlasnie stad



Tu nasz wozik









Gotowi do wejscia na zywo



i juz na zywo







Praca przy newsach dla wiadomosci i panoramy





i wysylamy do wawy



Byly to pracowite dni ale warto bylo :)

03.06.2008 Komentuj (2)
Nasz nowy nabytek,
ma cztery kola, ladny kolor, fajnie przyspiesza tylko radio nie dziala.









03.06.2008 Komentuj (2)
Na dzien dziecka zrobilismy sobie prezent i pojechalismy zwiedzic Co. Kerry.
Wstalismy o 3.00 rano, zjedlismy szybkie sniadanie i w droge.
Od samego poczatku czulismy sie jakbysmy wjechali w strefe mroku, mgla otaczala nas non-stop :)
Mimo wszystko nie zabraklo sielskich widoczkow, takich jak te:













Mijalismy takze zamek pograzony w poranne mgle:





A to slomiane chatki :)



Aby rozprostowac nogi, wyskoczylismy na plaze. Z rana nikogo tam nie bylo, wiec mozna sie bylo powyglupiac :)









Pozniej zjedlismy sniadanie (chociaz po wielkosci, to wlasciwie obiad :) w malowniczym portowym miescie Dingle





Po sniadaniu pojechalismy zwiedzic trase Conair (fajna nazwa :). Szlak wiedzie kreta droga zboczem gory, jednak jedyne co widzielismy (i to ledwo!) to maska naszego (Ryszarda :) samochodu :))
Ale i tak bylo fajnie.
Co prawda zdjec nie mamy (rownie dobrze mozna spojzec na biala kartke) jednak przezycie bylo super zwlaszcza, gdy nagle z naprzeciwka wylanial sie samochod z ktorym trzeba sie bylo minac. A to my jechalismy z brzegu :)

W trakcie zjezdzania z gory, mgla wkoncu dala za wygrana. Przywital nas taki widok (wyobrazcie sobie co bylo u gory):











Jadac dalej natrafilismy na niezwykla atrakcje: ruiny starozytnych siedzisk.
Domy te zwane sa: Chaty Ule, chyba przez wyglad :) Wedlug tabliczki datowane sa na 2000 lat przed nasza era !













Tez sie wgramolilam :)



Tak wyglada sklepienie jednej z chat:



Jak na okolo 4000 lat to swietnie sie trzymaja (choc z tym datowaniem to Irlandtczycy pewnie przesadzaja ;) A moze nie?





Pozniej byla sesja w srodku chatki z dziura w dachu :) Na caleszczescie po 4000 lat mury sie na Nas nie zwalily :))









Taki widok roztaczal sie po wyjsciu z "pszczelej" chatki :)
Zapewne nie zmienil sie od wiekow. No moze kiedys owce malowano na inne kolory :))



Miedzyczasie mijalismy wiele mlodszych ruin





A tu zaloze sie, ze jest ukryta starozytna piramida :)



Kolejny przystanek w trasie i takie widoczki:







Wkoncu zatrzymalismy sie na truskawi z bita smietana (pyszne!), piwo i kawe :)
W trakcie robienia zdjec, czekamy na te pysznosci, pozniej juz nie myslelismy o zdjeciach :)



..i kolejne widoczki:










Zjezdzajac z polwyspu Dingle (nazywa sie tak jak misato :) wkoncu wyszlo slonce



Z tylu za chlopcami widac zarys jednej z wiekszych plaz w Irlandii, na ktora oczywiscie zajechalismy. Przez chwile czulismy sie jak na inne planecie.
Lato w pelni!









..i samochody na plazy :)







..a mi i tak bylo zimno :))









Wracajac do domu, zboczylismy troche ze szlaku, aby ponapawac sie widokiem irlandzkich jezior:

























A to mostek.
Oczywiscie padalo jak robilam to zdjecie, ale nie moglam sobie darowac. Zreszta schowalam sie pod duzym drzewem :)





A to ten sam zameczek co wczesniej, tyle ze bez mgly :)
(juz nie robi takiego wrazenia :)



I budynek naprzeciwko :)



I jeszcze obiad przed droga powrotna do domu (oczywiscie z deserem)
I juz nas nie ma :)



A TO WSZYSTKO ZOBACZYLISMY W JEDEN! DZIEN :))

Do domu dotarlismy okolo polnocy, zmeczeni ale zadowoleni :))




05.05.2008 Komentuj (2)
Howth























































27.04.2008 Komentuj (0)
Sesja zdjeciowa Anny i Michala...:)







31.03.2008 Komentuj (0)
W marcu spedzilismy 2 tyg. w Swidnicy ;)
Mielismy BARDZO duzo pracy..banki..lekarze..dom...no i swieta oczywiscie :)
Oto fotorelacja z najwazniejszych zdarzen :)))







Zwyciestwo! Pierwsza sciana zwalona :)

Tu Jarek wykuwa dziure pod btonowa wylewke.









Pozniej chwila odpoczynku....swieta :))







Maly spacer po sniadaniu...do naszego domku :)





Mafiozi :)))



Inspekcja ...



Powrot do pracy...tu jarek obcina porecz balkonu...bedzie teraz taras :)
Ja pozniej scielam w ten sposob caly ten paskudny bialy plotek, ktory rozdzielal ogrod na dwie czesci:)



A tu juz wykuta dziura...zdjec z czasu pomiedzy nie mam gdyz niemielismy czasu ich robic :)))
TYLE ROBOTY! Ale rezultat swietny...sami ocencie...







a tak wyglada po obrobce...i powiekszylam troche okno :))



Ostatni dzien...Jarek scina galezie.





Z tata w ogrodzie.



Babcia zarzadzila sesje zdjeciowa :)







a tak ogrod bedzie wgladac jak juz pozbede sie tej okropnej sciezki...



a tak bedzie wygladac jak zrobimy taras :)))



i ostatnie zdjecie..





22.01.2008 Komentuj (1)
Z archiwum wygrzebane i przemontowane :)







Wiecej w Powrot do przeszlosci / Back to the Past

MYSLO-ODSIEWNA(fotozapiski)
Na góre (Up)


|myslo-odsiewnia(fotozapiski) by A&J dla www.photography.fotolog.pl |




Powrot do przeszlosci
/Back to the Past/

2008
june
may
april
march
february
january
2007
december
november
october
september
august
july
june
may
april
march
february
january
2006
december
november
october
september
august
july
june
may
april
march
february
january
2005
december
november
october
september




SwistoLINKI

Photography
Bart
MacKozer'a
Darek
Falująca Woda
Maja i Adrian
Bartek Kortas
Tomek Pietrzyk



Veritaserum

Prawda czytana
Prawda pisana
U2!