| Na dzien dziecka zrobilismy sobie prezent i pojechalismy zwiedzic Co. Kerry. Wstalismy o 3.00 rano, zjedlismy szybkie sniadanie i w droge. Od samego poczatku czulismy sie jakbysmy wjechali w strefe mroku, mgla otaczala nas non-stop :) Mimo wszystko nie zabraklo sielskich widoczkow, takich jak te: ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Mijalismy takze zamek pograzony w poranne mgle: ![]() ![]() A to slomiane chatki :) ![]() Aby rozprostowac nogi, wyskoczylismy na plaze. Z rana nikogo tam nie bylo, wiec mozna sie bylo powyglupiac :) ![]() ![]() ![]() ![]() Pozniej zjedlismy sniadanie (chociaz po wielkosci, to wlasciwie obiad :) w malowniczym portowym miescie Dingle ![]() ![]() Po sniadaniu pojechalismy zwiedzic trase Conair (fajna nazwa :). Szlak wiedzie kreta droga zboczem gory, jednak jedyne co widzielismy (i to ledwo!) to maska naszego (Ryszarda :) samochodu :)) Ale i tak bylo fajnie. Co prawda zdjec nie mamy (rownie dobrze mozna spojzec na biala kartke) jednak przezycie bylo super zwlaszcza, gdy nagle z naprzeciwka wylanial sie samochod z ktorym trzeba sie bylo minac. A to my jechalismy z brzegu :) W trakcie zjezdzania z gory, mgla wkoncu dala za wygrana. Przywital nas taki widok (wyobrazcie sobie co bylo u gory): ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Jadac dalej natrafilismy na niezwykla atrakcje: ruiny starozytnych siedzisk. Domy te zwane sa: Chaty Ule, chyba przez wyglad :) Wedlug tabliczki datowane sa na 2000 lat przed nasza era ! ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Tez sie wgramolilam :) ![]() Tak wyglada sklepienie jednej z chat: ![]() Jak na okolo 4000 lat to swietnie sie trzymaja (choc z tym datowaniem to Irlandtczycy pewnie przesadzaja ;) A moze nie? ![]() ![]() Pozniej byla sesja w srodku chatki z dziura w dachu :) Na caleszczescie po 4000 lat mury sie na Nas nie zwalily :)) ![]() ![]() ![]() ![]() Taki widok roztaczal sie po wyjsciu z "pszczelej" chatki :) Zapewne nie zmienil sie od wiekow. No moze kiedys owce malowano na inne kolory :)) ![]() Miedzyczasie mijalismy wiele mlodszych ruin ![]() ![]() A tu zaloze sie, ze jest ukryta starozytna piramida :) ![]() Kolejny przystanek w trasie i takie widoczki: ![]() ![]() ![]() Wkoncu zatrzymalismy sie na truskawi z bita smietana (pyszne!), piwo i kawe :) W trakcie robienia zdjec, czekamy na te pysznosci, pozniej juz nie myslelismy o zdjeciach :) ![]() ..i kolejne widoczki: ![]() ![]() ![]() ![]() Zjezdzajac z polwyspu Dingle (nazywa sie tak jak misato :) wkoncu wyszlo slonce ![]() Z tylu za chlopcami widac zarys jednej z wiekszych plaz w Irlandii, na ktora oczywiscie zajechalismy. Przez chwile czulismy sie jak na inne planecie. Lato w pelni! ![]() ![]() ![]() ![]() ..i samochody na plazy :) ![]() ![]() ![]() ..a mi i tak bylo zimno :)) ![]() ![]() ![]() ![]() Wracajac do domu, zboczylismy troche ze szlaku, aby ponapawac sie widokiem irlandzkich jezior: ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() A to mostek. Oczywiscie padalo jak robilam to zdjecie, ale nie moglam sobie darowac. Zreszta schowalam sie pod duzym drzewem :) ![]() ![]() A to ten sam zameczek co wczesniej, tyle ze bez mgly :) (juz nie robi takiego wrazenia :) ![]() I budynek naprzeciwko :) ![]() I jeszcze obiad przed droga powrotna do domu (oczywiscie z deserem) I juz nas nie ma :) ![]() A TO WSZYSTKO ZOBACZYLISMY W JEDEN! DZIEN :)) Do domu dotarlismy okolo polnocy, zmeczeni ale zadowoleni :)) |
| Komentarze: |
| 06.06.2008 :: 10:49 :: 62.141.221.129 mama i tata Piękne konie, baranki,domki,widoki ,morze, plaża i jeziora ale najpiękniejsze s± wasze buzie u¶miechnięte |
| 04.06.2008 :: 03:35 :: 24.2.201.2 Anna kurcze, zazdroszczę takich wycieczek :) |
| ownlog.com :: Wróć |