Dziś oddajemy jeden z naszych  pojazdów, niegdyś marzenie wielu polaków (Fiat 126p). Dołączy do całej reszty NIECHCIANYCH niegdyś WYMAŻONYCH kaszaków.

Kupiłem go za 300zł kilka lat temu.

Zrobiłem remont blachy i podwozia, z czasem remont silnika. Później stał u kolegi w garażu przez ponad rok, bo nie miał kto nim jeździć. Ja miałem służbowe auto a on czekał na swoją kolej.

Alicja przygarnęła mojego „maluszka” zaraz po zrobieniu prawka. Jeździła nim do pracy i zarabiała na jego następcę.

Gdy kupiliśmy sobie golfa, „kaszlaczek” został w rodzinie i przeszedł w ręce szwagra. Kolejne lata zeszły mu na wożeniu go na uczelnie.

Teraz, także nasz golf przejdzie w jego ręce.

Nie ma już kto się zająć Fiacikiem.

Tak się kończy jego krótka historia.

Za parę dni pozostanie z niego sama blacha.









Komentarze:
22.10.2005 :: 19:22 :: 151.82.3.207

dope

i dobrze - jednego mniej ..
02.10.2005 :: 18:05 :: 62.141.199.208

Jarek

nastepnego dnia bylem jeszcze po papierki i wlasciciel szrotu powiedzial, ze maluch nie jest na chodzie... jak to przeciez przyjechalismy nim. Morał - obraził się
01.10.2005 :: 18:20 :: 83.27.122.42

Ewa

E tam, nie martwcie sie zbytnio!! Bo jak przecież wrócicie to dopiero sobie furę kupicie:)
To dopiero będzie pojazd!!!! Choć wiem że sentyment pozostaje bo taki piekny ten maluszek i jaki ładny kolor ;) !!!!!!!

30.09.2005 :: 15:51 :: 83.27.69.132

zbychu

no wlasnie tak smutno cos wyglada, oczy mu troche tak jakby juz zaczynaly lzawic
ownlog.com :: Wróć